Najdroższe znaczy najlepsze?!

Saturday, May 3, 2014

Nie, nie zawsze, ale w tym wypadku chyba jednak tak. Oczywiście "złe / dobre / gorsze / lepsze / najgorsze / najlepsze" (i wszystko pomiędzy) to pojęcia bardzo względne - miejcie to na uwadze przeglądając wszelkie blogi (nie tylko ten ;).


Gwiazdą dzisiejszego wpisu będzie produkt, do którego wzdychałam niesamowicie długo. Jego kosmiczna cena skutecznie hamowała mnie przed zakupem, nie byłam bowiem w stanie wytłumaczyć sobie, jak TAKIE coś może kosztować aż TYLE. Jednak pewnego pięknego dnia poległam uległam. I cóż, wszystko, co przeczytałam na jego temat na zagranicznych blogach, wszystkie ochy i achy, okazały się być prawdziwe i uzasadnione. Tom Ford Eye Defining Pen to najlepszy ajlajner na świecie.




Tom Ford Eye Defining Pen to pisak zakończony dwoma różnymi końcówkami. Z jednej strony znajdziemy miękki pędzelek z jedwabistego i bardzo elastycznego włosia, który służy do malowania kresek cieńkich i precyzyjnych. Z drugiej - spiczasty, stosunkowo krótki filc do tworzenia tych grubszych, wyraźniejszych, bardziej graficznych.

Pisak jest całkiem sporych rozmiarów (czyt. długość), jednak dzięki idealnej konstrukcji działa to tylko na jego korzyść. Zdaję sobie sprawę, że piszę tu o ajlajnerze a nie odrzutowcu, jednak jego środek ciężkości usytuowany jest w taki sposób, że fantastycznie "leży" w dłoni i jeszcze fantastyczniej sprawdza się w akcji. Nie jestem kreskowym ekspertem, a tym produktem potrafię w parę sekund wyczarować piękne (i delikatne) kocie oko.

Formuła produktu jest płynna, lecz napigmentowana. Pędzelek/filc nasączony jest jego idealną ilością, co sprawia, że nie ma mowy o "rozlewaniu" ani konieczności poprawiania tego samego miejsca kilka razy. Podczas malowania włosie genialnie przylega do linii rzęs - ajlajner sunie po nich jak po maśle. Miałam okazję używać kilku tego typu produktów z różnych półek, ale żaden nie dostarczył mi TAKICH wrażeń.

Trwałość - celująca. Nawet w upały kreski trzymają się w stanie idealnym od momentu nałożenia do zmycia. Nic się nie rozmazuje, nie blaknie... Na moim Instagramie znajdziecje wideo, na którym zobaczycie, jak są odporne na naprawdę mocne tarcie.

Mówiąc krótko - to była miłość od pierwszego użycia. Odkąd go mam, wszystkie inne ajlajnery poszły w kąt. Jego cenę wciąż uważam za chorą (what else is new, Tom?!), ale biorąc pod uwagę jakość, jestem w stanie ją przełknąć.














Produkt dostępny jest obecnie tylko w kolorze czarnym (01 Deeper), jednak mam nadzieję, że niebawem się to zmieni. Nie pogardziłabym jakimś pięknym brązem ;)

Cena: $55 + tax / .8ml


43 comments

  1. Prawdziwe cacko, zakochałam się i teraz będę wzdychać bo u mnie TF nie ma :( Ja jestem w stanie wybaczyć mu cenę za: 1-luxus 2-właściwości 3-pojemność, aż 8ml! Nie żałuj zakupu, wart każdego $ :))))

    Reply Delete
  2. Mów mi jeszcze to jak skończę z własną wypłatą wezmę się za mężowską :D

    Reply Delete
  3. gdybym umiała malować kreski to bym kupiła!:) piękny makijaż!

    Reply Delete
  4. Dlaczego skreśliłaś "poległam"? Przecież to też znaczy "uległam"? Juz drugi raz to widzę:)
    Ja dopiero zaczynam przygodę z kreskami więc chyba go sobie kupię, bo lepiej mieć od razu mercedesa niż malucha:)

    Reply Delete
    Replies
    1. poległam = porażka
      uległam = coś przyjemnego :D

      przynajmniej mnie się tak kojarzy :)
      fajny się wydaje, kreska wygląda pięknie :)

      Delete
  5. Łooo, ja mam swój ukochany z L'Oreala - i faktycznie wyważenie jest ważne, bo mam inny i fatalnie leży w dłoni

    Reply Delete
  6. Uwielbiam ten pisak!!! Dla takiej lamagi, jak ja jest on idealny. Nawet jak ktos ma niewprawiona reke bedzie w stanie zrobic nim swietna kreske!!!

    Reply Delete
  7. "Zdaję sobie sprawę, że piszę tu o ajlajnerze a nie odrzutowcu (...)"
    Cudowne. Cudowniejsze niż eyeliner ;)

    Reply Delete
  8. To mnie skusiłaś skutecznie. Tylko gdzie ja taki znajdę. :) Śliczne oko. ;)

    Reply Delete
  9. Hym, Urbiś a tam nie jest czasem .8ml? co by znaczyło na moje oko że jest go nieco mniej niż 1ml? tak tylko pytam, dla pewności bo to spora różnica przy takiej cenie :)))

    Niemniej ładne kreseczki wymalowałaś :) Ja znalazłam "swoje" typy już dawno temu, także spokojnie pójdę spać dzisiaj ;) niemniej cieszę się, że tak Cię zachwycił bo to widać w recenzji :)

    Reply Delete
    Replies
    1. Aaaa dziękuję, kompletnie mi na mózg padło z tego zachwytu ;) Oczywiście masz racje, to .8ml nie 8ml!

      A które to są Twoje typy? Powiedz! :*

      Delete
    2. no bo właśnie mi sie coś dużo wydało te 8ml :)

      moje typy? mam ich trochę - ja lubię te linery, które mocniej zasychają, jak UD 24/7 waterproof Liquid eyeliner, MAC Superslick liner albo MUFE Aqua Liner :) UD ma fajny pędzelek cieniutki i takim też lubię się posługiwać kiedy używam linerów w kremie/ żelu :) mam bardzo tłuste powieki i u mnie musi liner zastygnąć na amen :) Mam ich sporo, no i lubię też kolory więc fajnie jak mam wybór :)

      Delete
  10. Piękna kreska, wart tej ceny widać :)

    Reply Delete
  11. Widac ze bardzo precyzyjny :) czasem warto wydac jednorazowo wiecej niz wciaz szukac i kupowac tansze sredniaki!

    Reply Delete
  12. wygląda pięknie- mocna czerń jak lubię, ale totalnie nie umiem się obsługiwać pisakami/kredkami.
    Preferuję pędzelek i eyelinery w żelu, np. Bobbi Brown ;)

    Reply Delete
  13. uff jak to dobrze, że nie potrafię malować kresek i nie dam się skusić :D ale od razu widać, że skubany porządny !

    Reply Delete
  14. Moze ktos podpowie gdzie online moge go kupic z dostawa do polski?

    Reply Delete
    Replies
    1. Może Selfridges? Z tym że pewnie warto by było w parę osób, wysyłka troszkę kosztuje ale z drugiej strony nie ma cła do opłacenia.

      Delete
  15. Ja chce delikatny braz, bo z czarna kreska wygladam jakbym sie pod bude z piwem szykowala. I 55 dolcow za ajlajner to nie az tak duzo. Biorac pod uwage, ze u nas byle bubel kosztuje okolo 20 do 30, wiec jestem w stanie wybaczyc. No ale ciekawe z jaka przebitka beda tu Tomcia sprzedawac. Hmmm... Cos mi sie wydaje, ze na zakupy kosmetyczne do USofA trzeba bedzie sie niebawem wybrac... Widze ladne promocje na loty na zachodnie wybrzeze, wiec dumam...

    Reply Delete
  16. Hmm.. Przyznam szczerze, że nie znam :-)

    Reply Delete
  17. Widziałam jego moc na Instagramie. Robi wrażenie! Mnie by sie przydał dobry grafit, którego jeszcze nie znalazlam.

    Reply Delete
  18. Jak pokazujesz różne rzeczy to nie mam żalu, bo jak coś fajnego to po prostu kupuję. Ale do Forda nie mam stałego dostępu. Smutek, żal i poczucie niesprawiedliwości społecznej

    Reply Delete
  19. idealna kreska idealnym eyelinerem , super :) Ja tez czasem pluję sobię , że coś tyle kosztuje,ale potem głos z głębin mówi: warto było, zobacz jakie to wspaniale- tak jest z tym produktem:)

    Reply Delete
  20. Juuuhuuuu, kliknęłam go wreszcie w piątek i teraz ze spokojem mogę wyczekiwać kuriera :D Miałam pisać do Ciebie, aby się upewnić czy dobrze robię ;) ale stwierdziłam sobie ryzyk fizyk, to TF wreszcie, musi dać radę :D hyhy

    Reply Delete
    Replies
    1. to TF w końcu, a nie wreszcie :P mówiłam, że te inicjały mnie ogłupiają :P

      Delete
  21. Piękny :-) Wygląda luksusowo, ale dla mnie nie bardzo, bo z moją opadającą powieką ciężko współpracują linery i wolę kredki :-)

    Reply Delete
  22. Patrząc na ceny TF mam takie samo wrażenie - jak coś takiego może kosztować aż tyle... Rozumiem, wyższa półka i te sprawy, no ale bez przesadyzmu. :D Ostatnio oglądałam program o kosmetykach z wyższej półki, że w przypadku np. kremów zawartość ma cenę maksymalnie 10 zł, a tak naprawdę resztę płacimy za opakowanie i reklamę. Myślę, że podobnie jest u TF, ale skoro to odrzutowiec wśród ajlajnerów i to i tak warto go kupić. Dobrze, że w Polsce nie jest dostępny, bo jestem kaleką kreskowym i takie cudo by mi się przydało :D

    Reply Delete
  23. Aspekt ceny pojawia się w chyba każdej recenzji niezależnie od produktu - dziewczyny zawsze zwracają uwagę na drożyznę, ale i na jakość. I tak - grunt że ta jakość jest :) Wtedy przynajmniej można uzasadnić jakoś swój wybór :)

    Reply Delete
  24. Ja już wiele razy przekonałam się, że tanie nie znaczy złe:)

    Reply Delete
  25. No wlasnie. Przyznam, sie ze wydalam juz pewnie trzykrotnosc ceny tego eyelinera w poszukiwaniu idealu. Do tej pory go nie znalazlam. Mialam i Bobbi Brown, i Estee Lauder, i Inglot, i Smashbox , i kupe tych drogeryjnych i zaden z nich nie spelnil moich oczekiwan. Jedne sie rozmazuja, jedne sa za suche, inne nabieraja dziwnego koloru, jeszcze inne "odpadaja" albo blyskawicznie wysychaja w sloiczku albo znow wysycha koncowka pisaka po kilku uzyciach. Zniechecilam sie do tego stopnia, ze juz nawet nie szukam, ale w momencie kiedy znow mnie wezmie na kreske z ogonkiem, chyba bylabym w stanie zainwestowac $55 w dobry eyeliner. Fajnie by bylo jakbys napisala jeszcze jak sie zmywa i czym bo miewalam do czynienia z takimi co po kilka dni nie chcialy zejsc i to tez byl dla mnie wielki problem. Szczegolnie, ze mam wrazliwe oczy i mam ograniczanie opcje w demakijazu oczu.

    Reply Delete
  26. Przy tłustej powiece eyeliner, który się dobrze trzyma to skarb :). Chwaliłaś kiedyś eyeliner z Mac - jaki jest teraz twój stosunek do niego po romansie z Tomem :D?

    Reply Delete
  27. wyglada cudnie ja jednak zawiodlam sie na kilku TF produktach, a ceny winduje oj winduje:)

    Reply Delete
  28. Po przeczytaniu Twojej opinii o tym boskim ajlajnerze zakochałam się i pragnę go mieć. Wart jest tych $ :)
    Jak go zdobyć?

    Reply Delete
  29. Moja powieka na szczęście dobrze przyjmuje wszelkie kreski i nie powoduje ich rolowania, znikania czy wycierania się. Ogólnie linery zmieniam jak rękawiczki ale nie ze względu na ich wady tylko w chęci poszukiwania czegoś nowego i innego. Do tej pory najlepiej sprawdził się liner z Inglota :D

    Reply Delete
  30. Kreska idealna.
    Opakowanie- sama klasa.

    Reply Delete
  31. cena powala jak na eyeliner, ja osobiście ich nie używam, dlatego na pewno bym tyle nie wydała ;)

    Reply Delete
  32. Muszę przejrzeć zagramaniczne strony i upolować :) kreska wygląda świetnie !

    Reply Delete